Trochę o solo

Data dodania: 29.09.19 17:42:08

Cześć!

Równolegle z przygotowaniami produkcji trwają przygotowania do Kickstartera i do wyjazdu na Essen. W tym ostatnim możecie nam pomóc - użytkowników BGG prosimy o kciuka w przeglądzie nowości Essen. Zwiększy to zainteresowanie naszą grą, a konkurencja jest spora - ilość nowości robi wrażenie.


Przy okazji prac nad kartami do trybu solo - jedne z celów odblokowanych przez Was - opowiemy trochę o tym, jak tryb solo wygląda. Różnic nie ma zbyt wiele - podstawową jest zastąpienie żywego przeciwnika talią kart automy. Ich rolą jest symulacja ruchów przeciwnika w fazie akcji (worker-placement). W ten sposób przeciwnik podbiera nam akcje, podobnie jak czyniłby to żywy przeciwnik. Karty wyglądają następująco:

Każda karta ma trzy akcje, jakie będzie chciał wybrać przeciwnik. Jeśli pierwsza nie będzie dostępna, sprawdzamy drugą, potem trzecią. Jeśli wszystkie będą zajęte, po prostu losujemy kolejną kartę. Nie musimy jednak zarządzać drugim graczem - po prostu odrzucamy/blokujemy to, co właśnie wziął.

Drugą istotną różnicą jest cel gry. Przed rozpoczęciem wybieramy sobie wyzwanie. Najprostsze to zdobycie wymaganej ilości punktów - nieważne, w jaki sposób. Zupełnie innym wyzwaniem jest wygranie wszystkich trzech turniejów. W takiej rozgrywce punkty przestają mieć znaczenie - liczy się wyłącznie jak najlepsze przygotowanie do turniejów.  

Wisieńką na torcie są pojedynki z wirtualnym graczem. W tym trybie przeciwnik, oprócz blokowania nam akcji, zaczyna uczestniczyć w turniejach. Przed grą wybieramy jego siłę - co przekłada się na poziom trudności wyzwania. Podczas turniejów dostaje punkty za przeciwników pokonanych przez siebie, dodatkowo automatycznie dostaje punkty za wszystkie cele i akcje dające punkty chwały (np wzięcie Minstrela). W tym trybie celem jest zdobycie większej sławy (punktów chwały) od swojego przeciwnika. Na najwyższym poziomie trudności jest to wyzwanie nawet dla nas - weteranów dziesiątek pojedynków.

Nie jesteśmy graczami solo, ale testowanie tego trybu sprawiało nam dużo przyjemności. Najcięższe poziomy trudności są porównywalne do walki z żywym przeciwnikiem - porażka nie jest rzadkością. Mamy nadzieję, że Wam też się spodoba!

Pozdrawiamy

Lir i Wis


Liczba komentarzy: 5
Zaloguj się Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.
TomekF34 tygodnie temu

Konkurencja duża, ale będzie dobrze :) Na Essen będzie można przetestować Glory?

Strategos Games 34 tygodnie temu

Jak najbardziej! Zapraszamy do hali 5, stoisko 5G100

adams35 tygodni temu

Super się to zapowiada :)

Marcin Szczepanik34 tygodnie temu

+1

Maniek34 tygodnie temu

+1